Szukaj na tym blogu

piątek, 17 września 2010

Nike Hyperfuse - szczyt sportowej techniki

Wygoda jest tym czego oczekujemy od naszych butów do gry. Jeśli but zapewnia nam dobrą stabilizację, będziemy odczuwać komfort psychiczny, który z kolei pozwoli nam na wspięcie się na wyżyny swoich możliwości. Nie oznacza to, że dzięki dobrze dopasowanemu obuwiu będziemy lepiej grać, ale po prostu zamiast martwić się o to, że but nas ciśnie, będziemy mogli się skupić na tym co dzieje się na boisku. Ale historia Hyperfuse nie dotyczy aspektu jakim jest wygoda, o nie. Jest to historia o nowej technice konstrukcyjnej obuwia, która pozwoliła na redukcję wagi oraz jeszcze lepszą wentylację stopy.

W przeszłości powstawały już modele obuwia, które charakteryzował niewiarygodny krój i dopasowanie. Takie gwiazdy jak Jordan XX3, Zoom Kobe IV oraz V, a także Jordan 2010, łączy jedna rzecz – zaprojektowano je tak, aby w jak największym stopniu były dopasowane do ludzkiej stopy. Jest to niesamowite udogodnienie dopóki, dopóty buty nie zostaną wyeksploatowane do tego stopnia, że zaczną się odkształcać, a w przypadku wymienionych modeli czas potrzebny do pełnego zużycia jest naprawdę niewielki. Odbiegając dosyć poważnie od tematu, chciałbym zwrócić uwagę na buty Converse Chuck Taylor (zdj.obok). Jeżeli kiedykolwiek mieliście okazję przymierzyć wysoki model tego buta i co więcej, zawiązaliście go do ostatniej dziurki, to na pewno zauważyliście, że cienki materiał, z którego ten model jest wykonany, idealnie dopasowuje się do waszej stopy, nieważne jak bardzo nietypowa i niewymiarowa ona by była. Oczywiście, trampki Converse nie nadają się do gry, gdyż nie zapewnią nam ani stabilizacji, ani amortyzacji, ale ich dopasowanie jest godne podziwu. Za dziwne pewnie uznacie fakt, że Hyperfuse mają więcej wspólnego z trampkami Chucka Taylora niż z zaawansowanymi technologicznie modelami, które wymieniałem wcześniej. Ale w tym wypadku jest się z czego cieszyć. Na serio!

Szczerze, Hyperfuse mają o wiele lepsze kształty i design niż wymieniane wcześniej trampki. Nie porównuję tutaj samego wyglądu, gdyż ciężko porównać dwa, tak odmienne modele. Chodzi mi raczej o zastosowanie i wykorzystanie technologii na swoją korzyść. Technologii, która tak jak w trampkach zapewnia nam komfort, nie tracąc przy tym na stabilizacji i amortyzacji. Dzięki temu z czystym sumieniem mogę powiedzieć,że konstrukcja Hyperfuse to naj-najnowsza generacja.
Zamiast szycia albo sklejania ze sobą na przemian warstwy skóry naturalnej oraz syntetycznej, Hyperfuse stosuje metodę łączenia ze sobą trzech cieńszych warstw, które w konsekwencji tworzą jedną, solidną cholewkę. Pierwsza, syntetyczna warstwa zapewnia wsparcie w strategicznych miejscach, aby ‘objąć’ stopę. Kolejna, siateczkowata trzyma wszystkie warstwy i tworzy duże ‘okienka’ przez które swobodnie może przepływać powietrze. I ostatnia już warstwa, skóra, chroni kluczowe punkty przed nadmiernym ścieraniem. Te trzy materiały w połączeniu z pianką umieszczoną w okolicach stawu skokowego tworzą jednolitą całość. Dzięki temu nie doświadczymy tutaj problemów ze szwami, co jest dosyć powszechne w butach szytych. Cała cholewka jest tak cieniutka i sprężysta, że niemalże przypomina materiał użyty w trampkach Chucka Taylora, tyle że oczywiście jest mocniejsza i bezpieczniejsza dla sportowców. Hyperfuse, dzięki swojej budowie, nie tylko możemy zakwalifikować do najlepszych w swojej kategorii, ale również możemy śmiało powiedzieć, że wyznaczają one nowe standardy.

Zawiązane do ostatniej dziurki, Hyperfuse otulają naszą stopę bardzo dokładnie. Nie spotkałem się jeszcze z takim dobrym dopasowaniem do stopy, dlatego Hyperfuse będzie teraz dla nas punktem odniesienia w kolejnych porównaniach. Coś pięknego..
Okej, górna część buta wypadła nadzwyczaj dobrze, dzięki wprowadzonym innowacjom, ale jak wygląda amortyzacja w tym bucie? Gdyby system Zoom Air był używany w każdym bucie koszykarskim jaki ma powstać, pewnie nikt nie miałby zastrzeżeń. Dlatego nie możemy zarzucić niczego w tej kwestii omawianemu modelowi. Jednak fani takich systemów jak Max albo dodatkowych warstw Zoom w pięcie mogą być zawiedzeni, gdyż nie uświadczą niestety takich udogodnień w Hyperfuse’ach. Systemy użyte w śródstopiu, chociaż nie są zbyt miękkie (nie uginają się pod naciskiem), to dobrze pochłaniają wstrząsy. But jest wykończony znakomitą podeszwą, pokrytą jodełkowatym wzorkiem, który zapewnia dobrą przyczepność zarówno na czystym jak i na zakurzonym parkiecie.

Jedną ważną rzeczą,na którą należałoby zwrócić uwagę jest szerokość buta. Osoby, które posiadają raczej szerokie stopy mogą odnieść uczucie tzw. "ścisku". Po prostu omawiany model jest dosyć wąski, dlatego dobrym wyjściem przed zakupem byłaby przymiarka w sklepie, gdyż niestety nie ma co liczyć na to, że but się znacznie rozciągnie, a to za sprawą dosyć użytych materiałów.

Technologie użyte w Hyperfuse sprawiły, że ten model jest nie tylko najlepszy w swojej kategorii, ale również może wyznaczać nowe trendy dla swoich potencjalnych konkurentów, następców.

źródło : www.solecolector.com

tłumaczenie: http://buty-siatkarskie.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz